Teraz jest 2018-10-18, 12:05

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Abrupt message?
PostNapisane: 2010-12-01, 21:41 
Offline

Dołączył(a): 2010-12-01, 21:03
Posty: 2
Witam serdecznie Forumowiczów!

Pracuje w Anglii jako administrator w czteroosobowym teamie za który jestem odpowiedzialna przed swoim managerem.Kilka dni temu wyslalam maila do swojego managera z krotka informacja, czym wlasnie sie zajmujemy i za mamy problemy z dostawca materialow biurowych- standardowy email. Poniewaz to byl piatek a manager obiecal (obiecala wlasciwie, bo to ona) odwiedzic mnie w srode, potem przeniosla to na czwartek itd, wiec na koncu maila napisalam doslownie ( nie cynicznie, nie z przekasem ) :" What about the weekly update meeting?" ( tak nazywamy te spotkania)" Are you planning to visit me today?". Dodam, ze mamy dosc "stabilne" stosunki, nie przepadam za ta pania ale wspolpraca uklada nam sie dosc dobrze. Moja szefowa poczula sie urazona moim mailem i napisala: "Can I ask that you do not address me in this manner again -thank you. The last line of your message appeared to me to be abrupt, I just found it unprofessional." Zachodze w glowe o co chodzi? podejrzewam, ze moje zdanie "Are you planning to visit me today" moglo jej sie wydawac opryskliwe, aczkolwiek trudno mi to pojac. Czy tak sformulowane zdanie moze zostac az tak zle zinterpretowane? Dodam, ze moj angielski to nie szklony angielski - znam jezyk tylko dlatego, ze nie mialam wyjscia i musialm jakos sie "dogadac" z ludzmi i czesto mysle dwa razy zanim cos wysle do kogokolwiek. Boje sie, ze uzyje zbyt potocznego jezyka.
Nie wyslalabym takiego pytania do kogos kogo nie znam, ale trudno mi zrozumiec jak ktos kto nie pojawia sie na entym umowionym spotkaniu moze mi zarzucic nieprofesjonalizm...

Pozdrawiam
Moni


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2010-12-02, 04:22 
Offline

Dołączył(a): 2010-04-19, 15:28
Posty: 150
Po pierwsze, to angielski arystokrata, gruntownie wykształcony w szkole prywatnej dla dobrze urodzonych nie zakończyłby listu tak jak Ty to zrobileś :) . Po drugie, reakcja tej pani, która jak się domyślam wie że nie pochodzisz z kraju angielskojęzycznego jest nieco dziwna. Przede wszystkim proponuję byś wysłał jej notkę z przeprosinami. Coś w stylu.

Dear (name)

I regret my email of (date) sounded offensive to you. Please rest assured, I have never intended to be disrespectful. As a non native speaker, I was likely unable to fully grasp the connotation and all potential innuendos carried by the expressions used by me in my email to you. I would greatly apreciate your kind acceptance of my appologies.

Best Regards,

(Your name)

Miejmy nadzieję, że sprawa się na tym zakończy, a co spowodowało jej dość gwałtowną reakcję, pozostanie prawdopodobnie na zawsze zagadką bez rozwiązania.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2010-12-03, 01:43 
Offline

Dołączył(a): 2010-12-01, 21:03
Posty: 2
Dziekuje za rade :D

Przeprosilam swoja szefowa i wszystko wydaje sie byc ok miedzy nami. Mysle ze moze jest tak jak moj maz twierdzi- kobieta miala zly dzien, a ja stanelam na jej drodze i oberwalam. Wiadomo przeciez, ze "czasami czlowiek musi- inaczej sie udusi" :)

Pozdrawiam
Moni


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL